We wtorek 18 lutego w Sejmie odbyła się konferencja posłanki Pauliny Matysiak, oraz kandydata na Prezydenta RP Adriana Zandberga ze związkowcami z kopalni LW Bogdanka. Związkowcy wspólnie z politykami Razem wzywali rząd do przygotowania planu dla przyszłości regionu:
Sprawiedliwa transformacja to transformacja, w której na każde miejsce pracy, które w przemyśle znika, musi pojawić się nowe miejsce pracy w przemyśle. Zmiany muszą brać pod uwagę lokalne społeczności. To jest niezmiernie ważne w przypadku Bogdanki, ponieważ tam mamy dziś do czynienia z gospodarczą monokulturą. Nierozsądnie przeprowadzona transformacja może skończyć się tak, jak skończyła się w przypadku Wałbrzycha — społeczną tragedią.
— mówił Adrian Zandberg

Adrian Zandberg podczas konferencji w Sejmie fot. Mateusz Merta z Razem
O dialog konsekwentnie apelują i do rządu, i do Enei, i do polskiego sektora energetycznego pracownicy z Bogdanki. Dlatego pozwoliliśmy sobie zaprosić dzisiaj tutaj przedstawicieli związków zawodowych z tej dobrze zorganizowanej, dobrze pracującej kopalni, żeby porozmawiać o perspektywie przyszłości, w której region nadal ma porządnej jakości miejsca pracy — miejsca pracy w przemyśle.
- wzywał Zandberg
Transformacja miała polegać na tym, że nasz system energetyczny będzie coraz bardziej wydajny, coraz mniej emisyjny, ale też zabezpieczający interesy pracowników i bezpieczeństwo energetyczne kraju. W tym momencie etap, na którym jesteśmy, nie zabezpiecza absolutnie żadnego z tych interesów. Zamknięcie kopalni bez planu i dialogu z załogą to braki energii, gospodarczy i społeczny upadek regionu, brak stabilnej przyszłości.
— mówił Jarosław Niemiec
W ciągu roku przychody dla załogi mają wysokość ponad miliarda złotych. Te pieniążki są wydawane w naszym regionie. Z tego żyje handel i usługi. Utrata tego wiąże się dla naszego regionu, krótko mówiąc z ubóstwem.
- mówił Brzozowski

Od lewej: Adrian Zandberg, Jarosław Niemiec, oraz Paulina Matysiak podczas konferencji w Sejmie fot. Mateusz Merta z Razem
Plan tego co się zadzieje za 15, 20 lat - tego potrzebujemy jako Polska. Tego też potrzebują pracownicy. Także dla swojego bezpieczeństwa i dla bezpieczeństwa regionu. Nie można takich działań i takich decyzji podejmować bez samych zainteresowanych. Nie można odwracać głowy od pracowników, dzięki którym ta kopalnia funkcjonuje, dzięki którym cieszymy się prądem w naszych domach. Była dzisiaj już mowa, jakie to może mieć konsekwencje także dla nas wszystkich. Postulujemy o to, żeby rząd wsłuchał się w głos strony związkowej.
- podsumowała Paulina Matysiak

Paulina Matysiak podczas spotkania ze związkowcami w Sejmie fot. Mateusz Merta z Razem