Zandberg: mamy podpisy pod rozdzieleniem ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego
23 października 2026·Fot. Razem do swobodnego użytku

Zandberg: mamy podpisy pod rozdzieleniem ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego

Koło Poselskie Razem zebrało podpisy potrzebne do złożenia projektu ustawy rozdzielającej funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego – poinformowali politycy ugrupowania podczas piątkowej konferencji prasowej. Dokument ma dziś trafić do Marszałka Sejmu. Podpisali się pod nim posłowie koalicji rządzącej, opozycji oraz niezrzeszeni.

W piątkowej konferencji prasowej udział wzięli posłowie Adrian Zandberg, Marcelina Zawisza, Marta Stożek i Maciej Konieczny. Parlamentarzyści zaapelowali o szybkie rozpoczęcie prac nad ustawą.

– Czas skończyć ze złym dziedzictwem Zbigniewa Ziobry. Nie ma powodu, aby czynny polityk był prokuratorem generalnym – mówił Adrian Zandberg.

Współprzewodniczący Razem przypomniał, że w 2016 roku Ziobro doprowadził do ponownego połączenia obu funkcji. Wskazywał, że Polska pozostaje jedynym państwem UE, w którym minister sprawiedliwości jest zarazem prokuratorem generalnym. Przywołał zalecenia Komisji Weneckiej dotyczące rozdzielenia tych stanowisk. Rządowi zarzucił, że przez trzy lata nie zrealizował obietnicy wyborczej w tej sprawie. “Czas, aby rząd wziął się do roboty” – mówił Zandberg.

Marcelina Zawisza podziękowała parlamentarzystom, którzy odpowiedzieli na apel o podpisy. Przewodnicząca Koła Poselskiego Razem oceniła, że poparcie przedstawicieli różnych ugrupowań – w tym posłów niezależnych, oraz posłów Polski2050 i Rozwoju Plus, a także posła Centrum daje podstawę do wspólnej pracy nad niezależnością prokuratury. Zwracała też uwagę na poparcie strony społecznej dla jej odpolitycznienia. 

– Nie możemy żyć w sytuacji, gdy ludzie zastanawiają się, czy działania prokuratury są polityczne. Prokuratura musi być niezależna – podkreślała Zawisza.

Posłanka zwróciła się również do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Przypomniała, że obecni rządzący, będąc w opozycji, sprzeciwiali się ręcznemu sterowaniu prokuraturą. Zaapelowała o dotrzymanie zobowiązań wobec wyborców.

Maciej Konieczny przywołał doniesienia o związkach polityków prawicy z Zondacrypto oraz umorzenie postępowania wobec Romana Giertycha. Wskazywał, że w sprawach dotyczących polityków szczególne znaczenie ma zaufanie do bezstronności śledczych. Rozdzielenie funkcji ma ograniczyć podejrzenia o partyjne motywacje decyzji prokuratury.

Projekt przewiduje powoływanie prokuratora generalnego przez Sejm większością trzech piątych głosów, za zgodą Senatu, na jedną sześcioletnią kadencję. Stanowisko mógłby objąć czynny prokurator z co najmniej dziesięcioletnim stażem. Obowiązywałby go zakaz przynależności partyjnej.

– Ta zmiana nie kosztuje ani złotówki – podkreślał Konieczny, apelując do marszałka Sejmu i większości parlamentarnej o sprawne procedowanie ustawy.