Zandberg na początek roku akademickiego: podcinanie gałęzi, na której siedzimy
1 października 2025·fot. Bartosz Miszta z Razem (zdjęcia do swobodnego wykorzystania)

Zandberg na początek roku akademickiego: podcinanie gałęzi, na której siedzimy

W środę 1 października rozpoczął się nowy rok akademicki. O poranku współprzewodniczący Razem Adrian Zandberg i rzecznik ugrupowania Mateusz Merta spotkali się z dziennikarzami pod Bramą Główną Uniwersytetu Warszawskiego. W swoich wypowiedziach podkreślali trudności studentów z utrzymaniem się na studiach, wskazywali także na problemy z niedofinansowaniem polskiej nauki.

Wielu studentów wróci na zajęcia, wielu z nich po raz pierwszy przekroczy progi uczelni. Co zastaną po wejściu, po przekroczeniu tego progu, oprócz wiedzy, oprócz ciekawych wykładów i ćwiczeń? Niestety kolejny rok z rzędu zastaną drożyznę, zastaną ekstremalne koszty wynajmu mieszkania, coraz większe koszty wyżywienia i utrzymania się na studiach - mówił rzecznik Razem Mateusz Merta otwierając konferencję

Mateusz Merta, Adrian Zandberg i Aleksandra Owca na otwarcie roku akademickiego fot. Bartosz Miszta
Mateusz Merta, Adrian Zandberg i Aleksandra Owca na otwarcie roku akademickiego fot. Bartosz Miszta

W swojej wypowiedzi rzecznik ugrupowania powoływał się na wyliczenia dziennikarzy money.pl wskazujące na wysokie koszty utrzymania studentów w największych ośrodkach akademickich:

W części miast koszty utrzymania studenta wynoszą już 3-4 tysiące złotych. Dla wielu rodzin, którym od lat jest drożej i trudniej, posłanie dziecka na studia staje się luksusem. W Razem wierzymy w inne uniwersytety. Takie na których są tanie stołówki non-profit prowadzone przez uczelnie. Z porządną bazą mieszkań i pokoi w akademikach. Z realną waloryzacją świadczeń socjalnych dla studentów - żeby studenci mogli robić to, po co są na uczelni. Uczyć się, studiować, rozwijać - przekonywał Merta

W swoich wypowiedziach liderzy Razem mówili także o trudnej sytuacji polskiej nauki. Według wypowiedzi samego Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego Marcina Kulaska w budżecie dla nauki zabraknie ponad 650 milionów złotych. Problemy dotkną zarówno studentów jak i naukowców:

Rząd tak naprawdę ogłasza, że nie przeznaczy dodatkowych pieniędzy na pomoc socjalną, stypendialną dla uczących się, którzy tej pomocy potrzebują. To wynika jasno z dotychczasowej korespondencji pomiędzy Ministerstwem Nauki a Ministerstwem Finansów. Budżet państwa na przyszły rok to jest budżet zaciskania pasa na uniwersytetach i na politechnikach. Budżet państwa na przyszły rok to jest budżet, w którym nie są rozwiązywane te podstawowe, socjalne problemy studentów - przekonywał Zandberg

Adrian Zandberg na otwarcie roku akademickiego fot. Bartosz Miszta
Adrian Zandberg na otwarcie roku akademickiego fot. Bartosz Miszta

W podobnym tonie Zandberg wypowiadał sie o sytuacji w nauce:

Trwa zbiórka podpisów pod petycją naukowców o to, żeby rząd nie głodził Narodowego Centrum Nauki. Żeby rząd nie głodził badań naukowych, bo od tego, czy wydajemy środki na badania naukowe, zależy to, czy Polska będzie miała gospodarczą i rozwojową przyszłość. W Razem nie zgadzamy się na takie krótkowzroczne podejście. Patrzymy na naukę, na uniwersytety, na politechniki, jak na inwestycje. Inwestycje w naszą wspólną przyszłość. Dlatego w trakcie prac w Sejmie nad budżetem państwa będziemy składać poprawki. Poprawki zwiększające wydatki na badania naukowe, na pomoc socjalną dla studentów, ale także na to, żeby w godny sposób wynagradzać młodych pracowników naukowych - mówił Zandberg