Zandberg przed Radą Warszawy: rady nadzorcze to paśnik dla polityków
Przed dzisiejszym posiedzeniem Rady m. st. Warszawy odbyła się poranna konferencja prasowa Partii Razem poświęcona aferze w Szpitalu Południowym oraz systemowym patologiom zarządzania instytucjami miejskimi pod rządami Koalicji Obywatelskiej.
Współprzewodniczący Razem Adrian Zandberg w ostrych słowach określił układ władzy i klucz obsadzania stanowisk w publicznych spółkach i instytucjach w Warszawie mianem „ośmiornicy Kierwińskiego”. Jak oceniał Zandberg prezydent Trzaskowski, oraz minister Kierwiński jako przewodniczący warszawskich struktur Koalicji Obywatelskiej tóra od lat obsadza stołki w warszawskich spółkach i instytucjach według klucza partyjnego, a nie kompetencji.
Warszawa od lat rządzi układ, ośmiornica Kierwińskiego. Instytucje w Warszawie nie są zarządzane przez profesjonalistów, nie są nadzorowane przez profesjonalistów, tylko są paśnikiem, który wypełniają polityczni nominaci, aparatczycy koalicji rządzącej - mówił Zandberg
Lider Razem podkreślił, że trwający spór nie sprowadza się do konfliktu dwóch lekarzy, lecz pozostaje efektem złego nadzoru i rozkradania publicznych pieniędzy:
Mnie obchodzi to, że jak wydajemy publiczne pieniądze na to, żeby zbudować szpital, który powinien być naszą wspólną dumą, to ten szpital nie może być zamieniany w koryto dla polityków partii rządzącej. A dzisiaj nadzór jest fikcją - podkreślał
Przypomniał konkretne postulaty Razem w tym obszarze:
Rady nadzorcze w samorządach powinny iść do kosza. To jest absurd. Te rady niczego nie nadzorują. Te rady to są paśniki dla facetów, którzy jakby dostali dwie kulki, to by jedną zepsuli, drugą zgubili, a są tam tylko dlatego, że rozklejali odpowiednie plakaty w kampanii wyborczej - mówił współprzewodniczący Razem
Zandberg wskazał też na bezpośrednią odpowiedzialność premiera Donalda Tuska. Przypominał o obietnicach odpartyjnienienia stanowisk związanych z zarządzaniem publicznym majątkiem po latach rzadów Prawa i Sprawiedliwości:
Politykiem, który to obiecywał jest premier Donald Tusk. Szedł do władzy mówiąc, że z tym koryciarstwem skończy (...) A tymczasem jedyne, co się zmieniło, to to, że zamiast legitymacji PiSu teraz jest legitymacja Koalicji albo Nowej Lewicy, albo PSL-u.
Radna dzielnicy Śródmieście Zofia Piotrowska z Razem zaznaczyła, że afera w Szpitalu Południowym to nie pierwszy, lecz kolejny przykład patologii warszawskiej władzy PO (po aferze reprywatyzacyjnej). Skrytykowała fasadowe rozwiązania Rafała Trzaskowskiego:
To pokazuje, że te rozwiązania, które dziś prezentuje prezydent Trzaskowski, to zarządzanie kryzysowe, rozwiązania fasadowe. To nie jest realne rozliczenie tej afery. To nie jest realna zmiana systemu. Kilka zwolnień czy zmian w radach nadzorczych, nie zastąpi zmiany - mówiła Piotrowska
Radna Pragi-Południe Dorota Spyrka z Razem stwierdziła wprost:
To, że dzisiaj politycy Koalicji Obywatelskiej przestaną zasiadać w medycznych spółkach miejskich, nie znaczy, że nie będą zasiadać w innych spółkach miejskich lub mazowieckich nadzorowanych przez marszałka z PSL, bo ten układ jest znany od dawna - podkreslała Dorota Spyrka
Politycy Razem domagali się:
Natychmiastowej dymisji Marcina Kierwińskiego – szefa struktur KO w Warszawie.
Likwidacji rad nadzorczych w spółkach samorządowych i zastąpienia ich sprofesjonalizowanym nadzorem.
Odpartyjnienia zarządzania instytucjami publicznymi i spółkami miejskimi.
Pełnego rozliczenia afery w Szpitalu Południowym.
Odpowiedzialności prezydenta Trzaskowskiego za dopuszczenie do systemowych patologii w zarządzaniu mieniem publicznym.