Zandberg w sprawie nocnej prohibicji: mieliśmy do czynienia z farsą
18 września 2025·fot. Jakub Niewiadomski z Razem (zdjęcia do swobodnego wykorzystania)

Zandberg w sprawie nocnej prohibicji: mieliśmy do czynienia z farsą

W czwartek 18 września podczas posiedzenia warszawskiej Rady Miasta odbyła się dyskusja nad uchwałą dotyczącą wprowadzenia w mieście zakazu nocnej sprzedaży alkoholu. Prezydent Trzaskowski wycofał się jednak z poprzedzonej długimi konsultacjami uchwały, a mieszkańcom i radnym dzielnic działacze KO uniemożliwili normalny udział w posiedzeniu. Do sprawy podczas krótkiego briefingu odniósł się obecny na miejscu współprzewodniczący Partii Razem Adrian Zandberg, oraz działaczki samorządowe Razem - radna Pragi Południe Dorota Spyrka i radna Julia Klimkiewicz z dzielnicy Śródmieście.

Ja rozumiem, że w Platformie trwa teraz wojna domowa i Pan Kierwiński postanowił poniżyć Pana Trzaskowskiego. Ale nie może być tak, że za wewnętrzne przepychanki KO płacą rachunek mieszkańcy swoim bezpieczeństwem. Platforma Obywatelska nie dopuściła do głosu radnych dzielnic, mieszkańców, burmistrza Bielan Pietruczuka, którzy o tym bezpieczeństwie chcieli mówić. Uchwałę zastąpiła stanowiskiem, o zupełnie innej randze prawnej. Mieliśmy do czynienia z farsą - mówił Adrian Zandberg

W sprawie głos zabrały radne dzielnic z Razem, których nie dopuszczono do głosu podczas obrad:

Jestem radną z Pragi-Południe. Na placu Szembeka, jest gehenna, tam ludzie piją nocami, wieczorami, na środku placu, na tym placu nie da się usiąść.n Platforma Obywatelska w mieście organizuje senioralia, niech powie tym seniorom, którzy nie mogą usiąść na ławkach, bo są zasikane, są zabrudzone, jest na nich rozbite szkło dlaczego nie mogą na nim usiąść? Mamy, proszę państwa, miasto, które mogłoby być trochę lepiej zarządzane, które ma rozwiązanie, którego zalety wymieniano tutaj już wielokrotnie. Nie przyjęcie go, ta niezrozumiała blokada jest oburzająca - przekonywała Dorota Spyrka

To właśnie radna Spyrka nagłośniła bulwersujące sceny blokowania dostępu do obrad mieszkańcom i radnym. Na nagraniu w sewisie X [LINK] przedstawia działaczy Platformy zajmujących miejsca i fizycznie blokujących radnych i mieszkańców, przed dyskusją na temat nocnej sprzedaży alkoholu.

W sprawie głos zabrała także radna Julia Klimkiewicz reprezentująca Razem w Radzie Dzielnicy Śródmieście:

Kolejny raz Koalicja Obywatelska pokazuje, że przymiotnik "obywatelska" to tylko pustosłowie. Mieszkańcy przychodzili do nas i błagali żeby pozytywnie zaopiniowac ten projekt uchwały. To jest realne ułatwienie życia dla mieszkańców. Policja mówi "wprowadźmy to", lekarze mówią, "wprowadźmy to". No ale nie, wychodzi radny Szostakowski i przedstawia jakieś naprawdę absurdalne stanowisko, które nie będzie miało żadnej mocy prawnej i nie ograniczy nocnej sprzedaży alkoholu - podkreslała Julia Klimkiewicz

Briefing prasowy zakończył Adrian Zandberg:

Szanowni Państwo, z tego co słyszałem Platforma Obywatelska teraz przygotowuje się do wchłonięcia przystawek i zastanawia się nad zmianą nazwy i słyszymy takie spekulacje, że to już teraz nie będzie Platforma. Mam taką sugestię - może Platforma Obywatelska zrezygnowałaby już w końcu w tej swojej nazwie ze słowa Obywatelska? Bo Obywatelska coś znaczy, a to co widzieliśmy tutaj, czyli ignorowanie woli większości mieszkańców, niedopuszczanie obywateli, niedopuszczanie samorządowców do głosu podczas obrad dotyczących bezpieczeństwa w mieście, którym Platforma rządzi od 20 lat. Bezpieczeństwa, z którym niestety mamy problemy to to chyba jasno pokazuje, że Obywatelska w nazwie Platformy Obywatelskiej po prostu nie pasuje - podsumował Zandberg