Zandberg z zupą pod BUW: studia dla bogatych?
We wtorek 12 maja pod Biblioteką Uniwersytetu Warszawskiego odbyła się akcja Partii Razem poświęcona braku tanich, publicznych stołówek na uczelniach. Krytykowali decyzję władz uczelni dotyczącą utworzenia na terenie BUW luksusowej gastronomii zamiast postulowanych przez studentów stołówek. W ramach protestu działacze partii rozdawali studentom zupę, odbyła się także konferencja prasowa z udziałem lidera ugrupowania Adriana Zandberga, który zapowiedział konkretne działania Razem w tej sprawie.
INTERPELACJE ORAZ AUDIO Z KONFERENCJI W ZAŁĄCZNIKACH DO NINIEJSZEJ PUBLIKACJI!
Studenci powinni mieć dostęp do tego jednego ciepłego, porządnego posiłku, który po prostu się studentom należy. Zamiast tego kolejne uczelnie zabawiają się w tworzenie tego typu instytucji, jak właśnie luksusowe restauracje, luksusowe bary na terenie bibliotek, uniwersytetów i politechnik. Ministerstwo rozkłada ręce i nic nie robi - mówił Adrian Zandberg
Pamiętam też obietnicę, które składało ministerstwo nauki strajkującym studentom rok temu, które mówiło, że sprawa zostanie załatwiona, że będzie fundusz stołówkowy. Co się wydarzyło? Dlaczego ciągle nie ma środków na stołówki? Dlaczego ciągle nie jest rozwiązany problem akademików? Ta ekipa, która rządzi, rządzi już trzeci rok i nic się nie dzieje. Dlatego składam w tej sprawie z interpelację do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego - mówił Zandberg
Razem zwraca uwagę na rosnące koszty życia studentów
Podczas konferencji poprzedzającej wydawkę zupy głos zabrały także radna dzielnicy Śródmieście Zofia Piotrowska, oraz reprezentująca mieszkańców akademików Alicja Tomaszewska. W swoich wypowiedziach zwracały uwagę na szerszy kontekst problemu w postaci rosnących kosztów utrzymania na studiach. W szczególności koszty mieszkania i żywności. Jak zwracał uwagę rzecznik Razem Mateusz Merta ostatnie lata oznaczały drastyczny wzrost kosztów życia studentów:
Życie studentów jest coraz droższe. Dziś w Polsce studenci wydają miesięcznie już prawie 3900 zł na swoje utrzymanie. 45% więcej od czasu pandemii koronawirusa. Żywność, mieszkanie jest coraz droższe. Dlatego potrzebują porządnych, publicznych stołówek na uczelniach - mówił Mateusz Merta
W szczegółach o kosztach zakwaterowania studentów mówiła Alicja Tomaszewska:
Jedynie ponad 10% osób studiujących w naszym kraju ma dostępne miejsca w akademikach i nie wynika to z braku zainteresowania, wręcz przeciwnie, to zainteresowanie jest aż czterokrotnie większe niż baza, którą po prostu dysponują uczelnie - mówiła Alicja Tomaszewska
W podobnym tonie wypowiedziała się radna Zofia Piotrowska, która wspólnie z Adrianem Zandbergiem zapowiedziała złożenie zapytanai do rektorów warszawskich uczelni publicznych. W piśmie wysłanym już do rektora Uniwersytetu Warszawskiego Alojzego Nowaka politycy Razem pytają o 56 kwestii związanych z zakwaterowaniem, żywieniem i wsparciem socjalnym dla studentów, oraz stypendystyów:
Będziemy pytać między innymi o to, gdzie planowane są realizacje nowych stołówek. Czy będą tanie obiady oferowane dla studentów istniejących w placówkach gastronomicznych? Studiowanie nie może być tylko dla bogatych, bo to prowadzi nie tylko do rozwartwienia społecznego, ale też po prostu do utracy wielu talentów czy osób, które mogłyby się kształcić - przekonywała Zofia Piotrowska
Podczas akcji studentom Uniwersytetu Warszawskiego wydano kilkaset porcji zupy. Pomysł tłumaczył Adrian Zandberg:
Chcieliśmy w praktyce pokazać, że nie jesteśmy skazani na rozwiązanie, w którym student ma płacić 50-60 zł za obiad. I naprawdę nie trzeba tutaj sięgać po jakieś bardzo odległe rozwiązania. Uniwersytety mogą organizować stołówki studenckie za niewielkie pieniądze i zapewniają studentom jedzenie po rozsądnych, a nie obłędnych jak tutaj cenach. Najwyższym czas zacząć to robić, a na razie tej możliwości Uniwersytet nie zapewnia. Postanowiliśmy zrobić to dzisiaj my - mówił pytany przez dziennikarzy Adrian Zandberg