"Kiedy Tusk brylował na giełdzie, pracownicy poczty dostali informację o zwolnieniach grupowych. Władza proponuje, żeby zostali ajentami Żabki. To farsa" – mówił Adrian Zandberg na konferencji prasowej poświęconej zwolnieniom w Poczcie Polskiej. Towarzyszyły mu posłanka Paulina Matysiak oraz Magdalena Madzia ze Stowarzyszenia Ajentów i Franczyzobiorców
Wczoraj na Giełdzie wybrzmiało jasno - Tusk nie ma żadnych nowych pomysłów na gospodarczy rozwój Polski. Zwija strategiczne usługi publiczne, takie jak Poczta, a decyzje gospodarcze oddaje w ręce miliardera od paczkomatów. To absurd - lis ma pilnować kurnika?
Adrian Zandberg, kandydat na urząd Prezydenta RP Partii Razem

Od lewej: Paulina Matysiak, Maciej Konieczny, Magdalena Madzia, oraz Adrian Zandberg podczas konferencji pod oddziałem Poczty Polskiej. Fot. Mateusz Merta z Razem
9,5 tys. pracowników dostało propozycje tzw. dobrowolnego odejścia. Ale jeśli się nie zgodzą, to trafią w pakiet zwolnień grupowych, więc i tak zostaną zwolnione. Tak, Poczta musi się unowocześnić, ale nie kosztem listonoszy, tylko razem z listonoszami. Państwo nie może być śmieciowym pracodawcą, który wpycha zwalnianych, zdesperowanych pracowników w ryzykowne biznesy".
Paulina Matysiak, posłanka Partii Razem
Nie ma naszej zgody na to, aby spółka skarbu państwa w jakikolwiek sposób pomagała prywatnemu podmiotowi, którego praktyki i działania budzą coraz większe wątpliwości, z którym po wielu latach w sądach poszkodowani wygrywają pierwsze procesy.
- mówiła Magdalena Madzia